Chromik Żary przegrywa swój pierwszy mecz w finałach [ZDJĘCIA, WIDEO]

Redakcja
Małgorzata Fudali Hakman

Chromik Żary przegrał swój pierwszy mecz z DASS Basket Hilla Bielsko Biała, 69:71.Spotkanie było bardzo emocjonujące i jego losy ważyły się dosłownie do ostatniej sekundy. Wtedy to Mariusz Małachowski nie trafił do kosza i żaranie musieli zejść z boiska pokonani.
–Dzisiaj mieliśmy mniej szczęścia i momentami wydawało się, że kosz naszych przeciwników jest jak zaczarowany. Nie ma co zwieszać głów. Zespół zagrał bardzo ambitnie, a przed nami jeszcze dwa mecze.-powiedział Łukasz Rubczyński, trener Chromika po meczu. I jest w tym trochę prawdy. Pierwsza część spotkania przebiegała pod dyktando żaran. Skończyła się wynikiem 42:35 dla gospodarzy i nic nie zapowiadało katastrofy. W drugiej połowie piłka obijała się na obręczy po rzutach zawodników z Żar, ale do środka wpaść nie chciała. W ostatniej sekundzie szansę na wyrównanie miał Mariusz Małachowski, ale niestety nie trafił, choć piłka zatańczyła na obręczy i jak zaczarowana nie wpadła do kosza. Kibice aż wstrzymali oddech. –To był bardzo trudny mecz, bo Chromik to bardzo wymagający przeciwnik, tym bardziej wygrana cieszy-podsumował po meczu, Robert Kozaczka kapitan Basket Hilla i MPV spotkania. Jutro, w sobotę o 18.00 Chromik zagra mecz o wszystko ze SSK Rzeszów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie