Do broni! Szykuje się kolejna inwazja zielonych obcych. Słowem, ratujmy bukszpany przed tą ćmą…

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Gąsienice ćmy bukszpanowej są niezwykle żarłoczne pixabay
Wiosna, do życia budzą się motylki… Jak romantycznie. Jednak budzą się nie tylko motylki, ale także ćmy, a wśród nich ta bukszpanowa. Już zniszczyła wiele roślin, a apetyt ma zdecydowanie większy. Do broni!

Ćma bukszpanowa jest Azjatką i błyskawicznie podbija Europę Środkową. Ba, Polskę. Prawdziwy blitzkrieg. W 2012 roku została zaobserwowana w województwie dolnośląskim. Trzy lata później była w Małopolsce i na Opolszczyźnie. Rok temu spustoszyła już mój ogród w Zielonej Górze. Nie tylko mój…

Do broni! Szykuje się kolejna inwazja zielonych obcych. Słow...

Liczy się wywiad i obserwacja

Jak twierdzą przyrodnicy i ogrodnicy z walką nie można zwlekać. Najważniejszy jest wywiad. Należy systematycznie przeglądać rośliny. Koncentrujemy się na spodniej stronie liści, bliżej wnętrza krzewu, gdzie mamy szansę wypatrzyć jaja. Takie przeglądy bukszpanów należy przeprowadzać nawet kilka razy w miesiącu.

Pierwszym znakiem, że wróg pojawił się w naszym ogrodzie, jest wygląd krzewów. Zielone krzewy mają pędy słomkowej, zwinięte i suche liście, białe nitki przędzy z zielonkawymi odchodami. Niestety, gdy skutki żerowania ćmy są już tak widoczne, roślina jest już nie do uratowania.

W ciągu jednego sezonu w Polsce dojrzewają dwa, a nawet trzy pokolenia ciem bukszpanowych. Na początku wiosny, gąsienice (z ostatniego pokolenia ubiegłorocznego) wychodzą z uśpienia i rozpoczynają żerowanie na młodych listkach bukszpanu.

Po osiągnięciu dojrzałości gąsienice splatają kokon z białej przędzy, pomiędzy dwoma liśćmi i gałęziami krzewu bukszpanu, na którym żerują. Poczwarka ma 25-30 mm długości jest początkowo zielona, a potem ciemnieje i staje się coraz bardziej brązowa.

Dorosłe osobniki pojawiają się na przełomie kwietnia i maja, spotkać je można aż do września, najczęściej nocą. Dorosłe ćmy nie niszczą liści bukszpanu, żywią się nektarem wielu kwiatów, a ich jedynym zadaniem jest tylko złożyć jaja.

Naszym głównym przeciwnikiem są niezwykle żarłoczne larwy, pożerają liście i pędy, z których nie zostaje w zasadzie nic. Wystarczy kilka dni, aby krzew został ogołocony z liści, pokryty przędzą z poprzyklejanymi odchodami larw.

Ćma bukszpanowa pustoszy ogrody

Walka wręcz lub chemiczna

Tak, to nieco obrzydliwe, ale fachowcy zachęcają do mechanicznego usuwania ćmy. Tak, trochę jak zbierano niegdyś stonkę ziemniaczaną. Gąsienice można zbierać ręcznie, ale można też użyć folii. Folię rozkładamy pod krzewem, a następnie nim potrząsamy. Operację powtarzamy przez kilka kolejnych dni.

Popularne są pułapki feromonowe. Umieszczone w nich „aromaty” emitują feromony specyficzne dla tego gatunku owada i wabią samce, które zostają na stałe uwięzione w pułapce.

Jeśli i ten podstęp zawiedzie, sięgamy po broń biologiczną i chemiczną. Biologiczne preparaty biobójcze są zdecydowanie bezpieczniejsze, choć równie skuteczne co środki chemiczne.

Zawierają bakterie lub nicienie entomopatogenne. Larwy nicieni wnikają przez otwory oddechowe gąsienic i szybko uwalniają chorobotwórcze bakterie do hemolimfy, zabijając żywiciela w ciągu 1-2 dni. Jednak minusem tych preparatów jest to, że nie działają one selektywnie i zabijają wiele innych gatunków owadów, nie tylko szkodliwych.

Zalecane jest też stosowanie biopestycydów opartych na bakteriach Bacillus thurigensis ser. kurstaki (np. Lepinox Plus). Są one łatwo połykane przez gąsienice żywiące się, opryskanymi preparatem zawierającym bakterie, liśćmi bukszpanu.

Preparaty chemiczne wykorzystywane do zwalczania ćmy bukszpanowej powinny być oparte o substancje wykazujące działanie żołądkowe, a nie kontaktowe (np. Mospilan 20SP). Zwiększy to selektywność środka biobójczego, ograniczając toksyczne działanie do owadów zjadających daną roślinę, a jednocześnie zminimalizuje szkodliwość dla innych owadów.

To jest inwazja obcych

No nie wygląda to dobrze. Całe szczęście, że bukszpany są jedynymi roślinami, którymi żywią się larwy tego motyla, także miejscem składania jaj i wcześniej randek obu płci.

Jak mówi prof. Leszek Jerzak, przyrodnik z Uniwersytetu Zielonogórskiego, główną przyczyną rozprzestrzeniania się gatunków inwazyjnych są przemieszczanie się ludzi (np. nasiona), transport – kontenery z żywnością (nieświadome przenoszenie) oraz nieprzemyślane pomysły nad udoskonalaniem przyrody (np. rak pręgowany).

- Ocieplanie klimatu tworzy doskonałe warunki do życia u nas nowych gatunków z cieplejszych rejonów - dodaje. - One będą próbowały zadomowić się u nas, a nie mając naturalnych wrogów na nowym terenie, będą wypierać nasze rodzime gatunki. To jest nie tylko problem zmniejszania bioróżnorodności (im mniej gatunków w ekosystemie, tym bardziej podatny na zaburzenia), ale także ogromny problem dla naszej gospodarki (powodują straty ekonomiczne w rolnictwie).

Wideo

Materiał oryginalny: Do broni! Szykuje się kolejna inwazja zielonych obcych. Słowem, ratujmy bukszpany przed tą ćmą… - Zielona Góra Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie