Porcelana z Żar była znana na całym świecie. Dziś możecie ją podziwiać m.in. w żarskim muzeum. Co jeszcze zobaczycie w sercu tego miejsca?

Materiał informacyjny SWISS KRONO
Porcelana - „białe złoto”, które od wieków fascynowało ludzi...
Porcelana - „białe złoto”, które od wieków fascynowało ludzi... fot. Mariusz Kapała
Udostępnij:
Czy wiecie, że żarską porcelanę kupowały niegdyś luksusowe hotele i pasażerskie statki? Sprzedawana była nawet w fabrycznym sklepie na nowojorskiej, legendarnej 5. Avenue! Niesamowite, prawda? Dziś zapraszamy Was na historyczny spacer po żarskim muzeum, które skrywa w swym sercu prawdziwe porcelanowe perełki! Usiądźcie więc wygodnie, nalejcie do filiżanki aromatycznej kawy lub herbaty i wybierzcie się z nami na spacer z historią w tle!

Mmm! Trzeba przyznać, że kawa pita z misternie wykonanej, porcelanowej filiżanki smakuje o niebo lepiej!

A czy wiecie, gdzie można znaleźć najpiękniejsze, porcelanowe dzieła sztuki? Oczywiście, w żarskim Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego!

Gdy przekraczamy próg zabytkowego gmachu muzeum w Żarach mamy wrażenie, że znajdujemy się w wielkim sklepie z porcelaną! Filiżanki, talerze, talerzyki, dzbanki, wazony, serwisy obiadowe… A wszystko piękne, delikatne, w gustownym stylu.

Nic dziwnego, że w muzeum prym wiodą porcelanowe cacka – historycy twierdzą, że Żary na ten rodzaj „eleganckich produktów” były właściwie skazane. W okolicy znajdują się bogate złoża gliny bardzo dobrej jakości, piasków szklarskich, które wykorzystywane były od najdawniejszych czasów.

Z żarskiej fabryki na 5 Aleję w Nowym Jorku

Porcelana, białe złoto, od wieków fascynowała. Nad wydarciem jej tajemnic Chińczykom pracowali europejscy alchemicy. Udało się to dopiero Johannowi Böttgerowi, którego przypadkowe odkrycie – szukał kamienia filozoficznego – umożliwiło powstanie w 1710 r. najstarszej europejskiej manufaktury porcelany w Miśni.

Żarska fabryka porcelany została założona w drugiej połowie wieku XIX, w roku 1888, przez Gustava Otrembę, przedsiębiorcę ze Zgorzelca. Rok później do spółki z Otrembą przystąpił inżynier i oficer Landwery, kapitan Franz, dzięki któremu fabryka zyskała nowe budynki i dwa piece do wypalania porcelany. W 1892 roku zgorzelecki przedsiębiorca zrezygnował jednak z działalności w Żarach i odsprzedał fabrykę dotychczasowemu wspólnikowi, a ta w kolejnych latach została włączona do Zjednoczenia Niemieckich Fabryk Porcelany.

Z roku na rok żarskie, porcelanowe produkty zdobywały sobie miłośników – wystarczy wspomnieć, że w 1911 na wystawie przemysłu hotelarsko-gastronomicznego zdobyły one nagrodę główną.

Dobrą passę spółki przerwał wybuch I wojny światowej. Pomocną dłoń Fritzowi Bohme (synowi Franza, który przejął fabrykę po ojcu) zaofiarował żarski kupiec, Gotthard Curtius, który zostając w 1914 roku współwłaścicielem fabryki, dał jej niezbędny zastrzyk finansowy.
Wraz z końcem wojny Curtius był już jedynym właścicielem manufaktury, jednak nie na długo – 14 października 1918 roku na posiedzeniu zarządu zapadła decyzja o zamknięciu fabryki.

Każdy koniec to jednak nowy początek! I tak było również w tym przypadku – w grudniu tego samego roku manufaktura została przejęta przez Ernsta Augusta Carstensa, który posiadał już kilkanaście fabryk porcelany.

Nowy właściciel nie spoczywał na laurach – już w 1919 roku ruszyła budowa nowej hali produkcyjnej, przebudowano istniejące budynki, dwa lata później dobudowano halę z trzema piecami do wypalania porcelany, doprowadzono też linię kolejową. W 1923 roku manufakturę przejęli spadkobiercy Ernsta: żona Anna Christine Carstens oraz dwaj synowie: Walter i Ernst jr.

Co istotne, zmienili się nie tylko właściciele, ale i… porcelana! Ta nabrała klasy, stała się lżejsza, bardziej gustowna, mówiąc krótko – powędrowała na wyższą półkę w branży. Delikatne, porcelanowe cacka trafiły do sklepów w Berlinie, Lipsku, Hamburgu, Köln... I popłynęły nawet za ocean! Żarską porcelanę zamawiały znane sieci hotelowe i statki pasażerskie. To był jej wspaniały, złoty czas!

Niestety w roku 1939 historia po raz kolejny napisała swój ponury scenariusz. W tym pełnym łez i zwątpienia czasie żarska fabryka – obok standardowej produkcji porcelany stołowej – zaczęła produkować izolatory porcelanowe i inne drobne elementy z porcelany, które były wykorzystywane w przemyśle zbrojeniowym.

W 1945 żarską fabrykę porcelany zamknięto na dobre.

Nie tylko porcelana

Muzeum żarskie skrywa w sobie mnóstwo porcelanowych rarytasów, ale nie tylko! Co jeszcze można zobaczyć w jego dostojnych murach?

– Na początek wspomnę, że Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego w Żarach, to jedyna taka instytucja w powiecie żarskim. Staramy się, aby w naszych zbiorach i opracowaniach było jak najwięcej artefaktów związanych przede wszystkim ze stolicą Dolnych Łużyc oraz całego pogranicza. Oczywiście, mamy bardzo ciekawą i bogatą kolekcję żarskiej porcelany. W dużej części jest to zasługa lokalnych pasjonatów i kolekcjonerów za co dziękujemy – mówi Małgorzata Cegielska, dyrektor żarskiego muzeum i dodaje:

– Dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem 42. Pułku Zmechanizowanego i 11. Brygady Zmechanizowanej zwiedzający mogą obejrzeć również wystawę poświęconą tradycji wojskowej. Wiele emocji budzi również etnografia, która jednym przypomina, a w innych wzbudza zaskoczenie, jak dawniej wyglądało zaplecze gospodarstw domowych. Przychodząc do naszego muzeum można podziwiać jego wnętrze, które jest zabytkowe. Należy wspomnieć, że budynek naszej instytucji i sąsiadujący kościół farny, to obok kompleksu zamkowo-pałacowego, najcenniejsze zabytki Żar.

W swojej bogatej ofercie Muzeum – obok wystaw stałych – ma również wystawy czasowe. Co więcej, zwiedzający mają możliwość uczestniczenia w twórczych spotkaniach z historią w tle, m.in. w etnowarsztatach, ecowarsztatach, malowaniu szkła, ceramiki czy lekcjach muzealnych.

– To, co ostatnio wzbudziło ogromne zainteresowanie, zarówno ze strony uczestników jak i odbiorców, to akcja 230. słów o Konstytucji 3 Maja. 114 osób utworzyło spójny tekst dotyczący, tego ważnego w historii państwa polskiego, dokumentu. Do dziś w sali konferencyjnej można podziwiać efekty tej akcji – mówi Małgorzata Cegielska i kontynuuje:

– Chcemy wychodzić do ludzi z naszymi działaniami, a gdy jest to możliwe, angażować też społeczeństwo do współrealizacji. Wówczas obcowanie z historią jest po prostu przyjemne i łatwe. Przez okres wakacyjny, od lipca do września, proponujemy spacery tematyczne po Żarach. Rezerwując ok. dwie godziny, można ciekawie i za darmo spędzić z nami czas oraz dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat swojej Małej Ojczyzny. W czasie letnim zapraszamy również do wieży wartowniczej i domku winnego. W każdą niedzielę pracownik muzeum w wyznaczonych godzinach jest w tych obiektach i również opowiada o przeszłości miasta – opowiada dyrektor muzeum i dodaje:

– We wrześniu ruszymy natomiast z nową akcją, do której również zaprosimy lokalną społeczność, zwłaszcza dzieci i młodzież. Mamy nadzieję, że przynajmniej powtórzymy sukces akcji związanej z Konstytucją 3 Maja. Ale o tym chętnie opowiem później … – mówi z uśmiechem Małgorzata Cegielska.

SWISS KRONO wspiera żarskie muzeum

Firma SWISS KRONO od początku swojego istnienia pomaga produktowo instytucjom w naszym regionie. Żarska spółka wsparła również Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego.

– Otrzymaliśmy wsparcie z firmy SWISS KRONO w postaci płyt OSB oraz wsparcie finansowe z Nadleśnictwa Lipinki – mówi Małgorzata Cegielska i dodaje:

– Dzięki temu powstała sala zajęć twórczych. Do jej całkowitego ukończenia jeszcze potrzeba trochę środków, ale i tak jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dzięki okazanej pomocy możemy już korzystać z sali i rozwijać naszą ofertę, do której skorzystania serdecznie wszystkich zapraszamy!

Materiał oryginalny: Porcelana z Żar była znana na całym świecie. Dziś możecie ją podziwiać m.in. w żarskim muzeum. Co jeszcze zobaczycie w sercu tego miejsca? - Gazeta Lubuska

Dodaj ogłoszenie