Z niemieckiego brzegu Nysy Polska wygląda tu, jakby była w ruinie

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Ruszajmy na spacer po tej tajemniczej wyspie
Ruszajmy na spacer po tej tajemniczej wyspie Dariusz Chajewski
„Polska w ruinie”. To tutaj, na wyspie w widłach Nysy Łużyckiej powinny paść te słowa. Podczas wędrówki po terenie dawnej fabryki w Żarkach Wielkich przychodzą na myśl sceny z postapokaliptycznych filmów.

Na wyspę wchodzimy po dawnym moście kolejowym. Wokół ogromne gmachy fabrycznych hal. Jednak to, co najbardziej rzuca się w oczy, to śmieci. Opony, części karoserii samochodowych, sprzęt agd, papiery, plastik. Czego tutaj nie ma.

A było tak pięknie

W internecie oglądamy przedwojenne zdjęcie lotnicze tego terenu. Na prawym brzegu eleganckie zabudowanie wokół placu, który kojarzy się z rynkiem. Na wyspie okazały kompleks fabryki tektury.
- Po wojnie była to przędzalnia bawełny, przepracowałam tutaj trzydzieści lat, mój mąż też tu robił, jak i cała nasza wieś - mówi pani Anna, mieszkanka Żarek Wielkich. Pokazuje, gdzie była kotłownia, gdzie stały zgrzeblarki.
- Cztery autobusy przywoziły pracowników z okolicy - dodaje. - A teraz. Przyznam się, że serce boli i wstyd mi, gdy teraz patrzę na to miejsce.

Historia kryminalna

Nawiasem mówiąc wyspa ta odegrała również swoją rolę w historii kryminalnej, tędy wiódł jeden z głównych szlaków przemytniczych na granicy zachodniej. Grupy przestępcze były tutaj tak mocne, że nawet pogranicznicy bali się tutaj zapuszczać.

Nic nie mogę

- Byłem tam niedawno, jak tylko objąłem stanowisko - mówi wójt gminy Trzebiel Tomasz Sokołowski - Tak naprawdę nogi nie mogę tam postawić, to teren prywatny. Chciałem zamontować kamerę, aby móc złapać na gorącym uczynku tych, którzy zamieniają ten teren w dzikie wysypisko śmieci, ale też nie mogę. Mamy kłopoty nawet z ustaleniem właściciela, gdyż obiekty przechodzą z rąk do rąk, a jedyne, co się zmienia, to rosnące zaległości podatkowe wobec gminy. Właściciele różnych film na dodatek spalają tam swoje odpady, nie ma tygodnia, aby strażacy ochotnicy z Żarek tam nie interweniowali. I jeszcze jedno. To dzieje się tuż przy granicy, widać to doskonale z niemieckiego brzegu. Co za wstyd…

Poznaj wyspę w Żarkach Wielkich

POLECAMY

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie