MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

„Końcówka nam nie wyszła”. Komentarze po meczu Falubazu Zielona Góra z GKM-em Grudziądz

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Żużlowcy Falubazu Zielona Góra wygrali z GKM-em Grudziądz 48:42.
Żużlowcy Falubazu Zielona Góra wygrali z GKM-em Grudziądz 48:42. Mariusz Kapała
Żużlowcy NovyHotel Falubazu Zielona Góra w drugiej kolejce spotkań PGE Ekstraligi pokonali ZOOleszcz GKM Grudziądz 48:42. Po 12. wyścigu prowadzili już różnicą 12 punktów. Goście wyrwali jednak gospodarzom wysokie zwycięstwo. Dlaczego?

Komentarze po meczu NovyHotel Falubaz Zielona Góra – ZOOleszcz GKM Grudziądz:

  • Piotr Protasiewicz (dyrektor sportowy Falubazu): - Zawsze można doszukiwać się gdzieś tego, co nie zadziałało, ale z drugiej strony dwa punkty zostały w Zielonej Górze. Nie jest wcale powiedziane, że w rewanżu pojedziemy gorsze zawody. Jestem zadowolony, choć końcówka nam nie wyszła. Drużyna przyjezdna lepiej się dopasowała, wygrywali starty z każdego pola. A nasze korekty nie do końca były trafione i nie udało się odpowiednio wyciągnąć prędkości. Jest to nauczka, myślę, że w przyszłości powinno to zaprocentować, zawodnicy mają jakąś bazę przed kolejnymi spotkaniami. Jeśli chodzi o plandekę, to spełniła swoje zadanie, uważam, że tor był świetnie przygotowany. Gdyby był problem, to byśmy od początku meczu jechali źle, a my jechaliśmy dobrze. Dopiero końcówka nam odjechała, czyli to nie była wina toru, czy plandeki.
  • Robert Kościecha (trener/menedżer GKM-u): - Cieszę się chociaż z tego, że końcówka meczu była nasza. Koncentrowałem się szczególnie na ostatnim wyścigu tak, żeby nasi zawodnicy wybrali sobie tory, które chcą. Dopasowaliśmy dobrze motocykle, szkoda, że nie było tak od początku meczu. Z tego, co działo się w połowie zawodów, obawiałem się, że będzie pogrom, dlatego cieszę się, że na koniec wyciągnęliśmy z zespołu to, co najmocniejsze.
  • Jarosław Hampel (zawodnik Falubazu): - Zawsze jest tak, że chciałoby się wygrać wyżej, tym bardziej, że dobrze nam szło i gdybyśmy utrzymali przewagę kilkunastu punktów, byłoby rewelacyjnie. Zwróćmy jednak uwagę na to, że jest rywalizacja, sport, przyjechała do nas drużyna ambitna, która też chciała nam punkty wydzierać. Wiadomo, że chcieliśmy mocniej zaakcentować ten mecz, ale nie było to łatwe. Dodatkowo, w moim przypadku, było trochę więcej stresu związanego z pierwszym meczem przed własną publicznością. Tor, mimo, że leżała na nim plandeka, był bardzo dobrze przygotowany, równy na całej długości i szerokości. A szczegóły zostawmy dla siebie, z Piotrem Protasiewiczem będziemy je omawiać. Ustalimy, co możemy jeszcze zrobić z torem, żeby bardziej nam pasował. Generalnie było OK, ale wiadomo, że plandeka zawsze powoduje, że gospodarze nie mogą przygotować toru tak, jakby chcieli. Swój wynik oceniam jako solidny, ale chciałbym, żeby następnym razem był solidniejszy. Nie do końca jestem zadowolony ze swoich startów, jest to element, który muszę sobie przemyśleć.
  • Przemysław Pawlicki (zawodnik Falubazu): - W połowie zawodów zapowiadało się, że wygramy wyżej. Niektórzy z nas pogubili się jednak trochę z ustawieniami motocykli. Ciężko było, bo mieliśmy taki tor, na którym jeszcze w tym roku nie jeździliśmy. Każdy z nas wymieniał się sugestiami, w miarę trafnymi. Ale w połowie zawodów tor zmienił się, a my prawdopodobnie na te zmiany reagowaliśmy nie tak, jak powinniśmy. Zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej się z tym uporać, dlatego mam nadzieję, że tor będzie bardziej powtarzalny i spędzimy na nim więcej czasu, żeby poznać go lepiej. Jeśli chodzi o mój wynik, to celuję w lepsze rezultaty niż ten, który osiągnąłem.
  • Piotr Pawlicki (zawodnik Falubazu): - Wygrana cieszy, ale niedosyt jest, bo wszyscy pogubiliśmy punkty. Mogliśmy wygrać większą różnicą punktów. Jeszcze zapoznajemy się z torem. Na rewanż w Grudziądzu będziemy szykować się tak, żeby zdobyć co najmniej punkt bonusowy, ale oczywiście planem będzie wygrana. Plandeka rozłożona na torze utrudniła nam zadanie, bo w czwartek trenowaliśmy na trochę innej nawierzchni. Toromistrz wykonał świetną pracę, start przygotował bardzo podobnie. Na szczęście wygraliśmy mecz i to cieszy, natomiast ja nie mogę być ze swojego wyniku zadowolony. Dokonaliśmy korekt w sprzęcie na ostatni wyścig, już wiem, gdzie był błąd, który sprawił, że nie wygrywałem startów. Cały czas poznajemy zielonogórski tor. Część zawodników jeździła tutaj w ostatnich sezonach ostatnie sezony. Niektórzy przyjeżdżali tu raz w roku, albo ostatni w ogóle. Im dłużej trwają zawody, tym większe wnioski wyciągamy z tego, jak nawierzchnia się zachowuje. Mam nadzieję, że przełoży się to na kolejne mecze, że nie będzie już takich wpadek.

WIDEO: Na stadionie Falubazu powstał nowy park maszyn

od 12 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: „Końcówka nam nie wyszła”. Komentarze po meczu Falubazu Zielona Góra z GKM-em Grudziądz - Gazeta Lubuska

Wróć na zary.naszemiasto.pl Nasze Miasto