MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Panowie, brawa za walkę! Falubaz nieźle przywitał się z PGE Ekstraligą

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Żużlowcy Falubazy Zielona Góra przegrali ze Spartą we Wrocławiu 41:47.
Żużlowcy Falubazy Zielona Góra przegrali ze Spartą we Wrocławiu 41:47. Paweł Relikowski
Czy ktoś wierzył, że żużlowcy NovyHotel Falubazu Zielona Góra do ostatniego wyścigu będą walczyć o zwycięstwo we Wrocławiu? Z pewnością takich osób było niewiele. Tymczasem zielonogórzanie w pierwszym w sezonie meczu PGE Ekstraligi napsuli mnóstwo krwi wicemistrzom Polski. Przegrali 41:47, ale na tle murowanego faworyta meczu, pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

Betard Sparta Wrocław - NovyHotel Falubaz Zielona Góra 47:41

  • Betard Sparta: Tai Woffinden 4+1 bonus (2,1,1*,0), Daniel Bewley 10 (2,3,2,2,1), Bartłomiej Kowalski 8+1 (w,1,2*,3,2), Artiom Łaguta 14 (3,3,3,2,3), Maciej Janowski 4 (1,2,d,w,1), Marcel Kowolik 2+1 (2*,0,w), Jakub Krawczyk 5+1 (3,1*,1), Kacper Andrzejewski ns.
  • NovyHotel Falubaz: Jarosław Hampel 12 (3,3,3,1,2), Jan Kvech 2 (0,0,0,2), Rasmus Jensen 9 (1,2,3,3,0), Przemysław Pawlicki 8 (3,w,2,3,w), Piotr Pawlicki 7 (2,2,w,w,3), Krzysztof Sadurski 3 (1,1,1), Oskar Hurysz 0 (0,0,0), Michał Curzytek ns.

- Zdajemy sobie sprawę na jaki teren jedziemy. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie będziemy faworytem – nie ukrywał przed meczem Piotr Protasiewicz, dyrektor sportowy Falubazu. – Wierzę jednak w drużynę, w chłopaków, że włożą serce w walkę o każdy metr toru, bo to należy się kibicom.

Faktycznie, ze środowiska kibiców, ale również żużlowych ekspertów, płynęły głosy, że zielonogórzanie na starcie z wicemistrzami Polski jechali raczej jak „na ścięcie”. Mówiło się, że nie mają wielkich szans na nawiązanie równorzędnej walki z drużyną, która postrzegana jest jako jeden z faworytów tegorocznych rozgrywek. Tymczasem obserwatorzy meczu na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu raz za razem byli zaskakiwani dobrą jazdę zielonogórskich żużlowców, którzy zgodnie z zapowiedziami Piotra Protasiewicza włożyli w mecz wiele wysiłku i zaangażowania.

Falubaz rozpoczął od zwycięstwa 4:2, choć w pierwszej odsłonie inauguracyjnego wyścigu prowadził Tai Woffinden. Jadący za jego plecami Bartłomiej Kowalki najechał jednak na motocykl Duńczyka Rasmusa Jensena, doprowadzając do upadku zawodnika gości. W powtórce triumfował Jarosław Hampel.
Jak się później okazało wykluczeń, upadków i niespodziewanych zdarzeń w całym meczu było sporo. Ale po kolei. Wrocławianie objęli prowadzenie już po drugim biegu, w którym juniorzy Sparty zdecydowanie pokonali zielonogórskich młodzieżowców. Później nastąpiła wymiana ciosów, z której ciut lepiej wychodzili miejscowi – po siedmiu gonitwach prowadzili 24:18. Po drodze – w piątym wyścigu – doszło do drugiego w meczu wykluczenia (przewrócił się Przemysław Pawlicki). Nietypowym wynikiem zakończył się ósmy bieg. Najpierw junior Sparty Marcel Kowolik przewrócił Rasmusa Jensena (został wykluczony), a w powtórce, tuż po starcie awarii uległ motocykl Macieja Janowskiego. Falubaz wygrał 5:0 i przegrywał już tylko 23:24.

Miejscowi odskoczyli w 10. gonitwie. Tym razem na torze leżał Piotr Pawlicki, sędzia usunął zawodnika Falubazu z powtórki – Sparta wygrała podwójnie, było 32:27. W kolejnym wyścigu doszło do pojedynku niepokonanych do tej pory Artioma Łaguty i Jarosława Hampela, ale żaden z nich nie „zgarnął” kolejnej „trójki”. Wygrał Przemysław Pawlicki, a Falubaz odrobił część strat, wrocławianie wygrywali 34:31.

Arbiter dwóch zawodników wykluczył w 13. biegu – najpierw Macieja Janowskiego za drugie ostrzeżenie (utrudnianie startu), a następnie – już w czasie rywalizacji – Piotra Pawlickiego, którego motocykl przestał działać tuż po starcie. Zawodnik Falubazu zdołał uruchomić sprzęt i znów rozpoczął jazdę. Arbiter włączył jednak żółte światło oznaczające wykluczenia zawodnika w kasku o takim właśnie kolorze. W ocenie wielu ekspertów sędzia popełnił błąd.

Przed wyścigami nominowanymi Sparta prowadziła tylko 40:36. W sercach kibiców Falubazu wciąż tliły się nadzieje na sukces. Zgasły jednak po kolejnym upadku i wykluczeniu Przemysława Pawlickiego. W powtórce miejscowi nie powiększyli przewagi, bo triumfował młodszy z braci Pawlickich – spartanie prowadzili 43:39. W ostatniej gonitwie przypieczętowali jednak wygraną w całym meczu.

PRZEBIEG MECZU:

  • 1. wyścig: Hampel, Woffinden, Jensen, Kowalski (w) – 2:4
  • 2. wyścig: Krawczyk, Kowolik, Sadurski, Hurysz – 5:1 (7:5)
  • 3. wyścig: Łaguta, Pi. Pawlicki, Janowski, Kvech – 4:2 (11:7)
  • 4. wyścig: Prz. Pawlicki, Bewley, Sadurski, Kowolik – 2:4 (13:11)
  • 5. wyścig: Łaguta, Jensen, Kowalski Prz. Pawlicki (w) – 4:2 (17:13)
  • 6. wyścig: Hampel, Janowski, Krawczyk, Kvech – 3:3 (20:16)
  • 7. wyścig: Bewley, Pi. Pawlicki, Woffinden, Hurysz – 4:2 (24:18)
  • 8. wyścig: Jensen, Prz. Pawlicki, Kowolik (w), Janowski (d) – 0:5 (24:23)
  • 9. wyścig: Hampel, Bewley, Woffinden, Kvech – 3:3 (27:26)
  • 10. wyścig: Łaguta, Kowalski, Sadurski, Pi. Pawlicki (w) – 5:1 (32:27)
  • 11. wyścig: Prz. Pawlicki, Łaguta, Hampel, Woffinden – 2:4 (34:31)
  • 12. wyścig: Kowalski, Kvech, Krawczyk, Hurysz – 4:2 (38:33)
  • 13. wyścig: Jensen, Bewley, Janowski (w), Pi. Pawlicki (w) – 2:3 (40:36)
  • 14. wyścig: Pi. Pawlicki, Kowalski, Janowski, Prz. Pawlicki – 3:3 (43:39)
  • 15. wyścig: Łaguta, Hampel, Bewley, Jensen – 4:2 (47:41)

WIDEO: Na stadionie Falubazu powstał nowy park maszyn

od 12 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Panowie, brawa za walkę! Falubaz nieźle przywitał się z PGE Ekstraligą - Gazeta Lubuska

Wróć na zary.naszemiasto.pl Nasze Miasto