Jakie tajemnice kryje Zielony Las w Żarach? Widzieliście te ruiny? Kiedyś były tu kopalnie

Małgorzata Fudali Hakman
Małgorzata Fudali Hakman

Wideo

Zobacz galerię (36 zdjęć)
Spacerując po żarskim Zielonym Lesie co rusz można się natknąć na pozostałości po kopalniach węgla brunatnego, które były rozsiane po całej okolicy. Mnie ostatnio zaniosło na sam skraj Zielonego Lasu, do Olbrachtowa. Idąc wzdłuż leśnej drogi zauważyłam słupy kolejki, która przez ponad 30 lat transportowała urobek do sortowni w Żarach, wtedy Sorau.

Historia tej budowli i szybu, z którego przewożono węgiel okazała się bardzo ciekawa. Warto chyba poświęcić jej kilka słów.

Trochę historii
Szyb Minna jest, a raczej był, położony w południowo-zachodniej części Zielonego Lasu. To szyb upadowy czynnej w latach 1911-1944 kopalni Augusta. Na powierzchni ziemi widoczna jest betonowa obudowa szybu. Obok usytuowane są także ruiny wieży wyciągowej oraz filar dawnej kolejki linowej służącej do transportu urobku.

Małgorzata Fudali Hakman

Wieża wydobywcza szybu Minna była jednocześnie stacją załadunkową kolejki linowej. Kopalnia Augusta była jedyną kopalnią żarskiego zagłębia, w której wykorzystywano napowietrzny transport linowy. Kolejkę zbudowano w 1912 roku na potrzeby pobliskiej kopalni Ottilie. Rok później kopalnia ta zbankrutowała, a kolejkę przejęła Augusta. Około 1927 roku stalowe, ażurowe słupy zastąpiono filarami murowanymi z cegły. Postawiono ich kilkadziesiąt, w linii prostej mierzącej około 4 km długości. Konstrukcja kolejki opierała się na licencji firmy A. Bleichert & Co. z Lipska. Napęd znajdował się w stacji przeładunkowej i sortowni w Żarach. Urobek przewożono prawdopodobnie w kubłach o pojemności 0,43 t. Kolejka działała niemal do końca II wojny światowej. Po wojnie nie została ponownie uruchomiona.

Jak na spacer, to do Zielonego Lasu
W Zielonym Lesie można znaleźć jeszcze kilkanaście takich słupów. Niestety im bliżej Żar tym jest ich mniej. Po wojnie okoliczna ludność rozebrała lwią część tych budowli używając ich na własne potrzeby. Zachował się słup stojący przy ulicy Komuny Paryskiej w Żarach. Tak więc nie trzeba wchodzić głęboko do lasu, żeby zobaczyć jak taka budowla wyglądała.

Małgorzata Fudali Hakman

Zachęcam wszystkich do spacerów po lesie w poszukiwaniu tajemnic, które kryje, ale trzeba zachować szczególną ostrożność i nie wchodzić do opuszczonych ruin i szybów upadowych, bo to jest naprawdę niebezpieczne.

Wszyscy pamiętają na pewno wypadek dwóch mieszkańców Opola, którzy w 2017 roku zostali znalezieni martwi w nieczynnym szybie starej kopalni w rejonie Łęknicy.
CZYTAJ:Dwóch mężczyzn zeszło do opuszczonej sztolni. Udusili się

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie